Faktury prognozowane i koniec zamrożenia cen prądu w 2026 – co to oznacza dla odbiorców?
- Alina Matsyura
- 23 sty
- 3 minut(y) czytania
Początek 2026 roku dla wielu odbiorców energii elektrycznej przyniósł więcej pytań niż odpowiedzi. Z jednej strony pojawiła się informacja o końcu zamrożenia cen prądu, z drugiej – wielu odbiorców zaczęło uważniej przyglądać się fakturom prognozowanym i zasadom ich naliczania.
Wiele osób zadaje sobie dziś to samo pytanie:skoro ceny prądu miały „wrócić do normalności”, to dlaczego rachunki wcale nie stały się prostsze?
Żeby to zrozumieć, trzeba spojrzeć szerzej – nie tylko na samą cenę energii, ale na cały system rozliczeń, który w 2026 roku działa już na innych zasadach niż jeszcze dwa lata temu.

Koniec zamrożenia cen prądu – co to właściwie oznacza?
Zamrożenie cen energii elektrycznej było rozwiązaniem tymczasowym. Miało chronić odbiorców przed gwałtownymi wzrostami cen w wyjątkowym okresie niestabilności rynku. Ten mechanizm zakończył się wraz z końcem 2025 roku i nie został przedłużony na 2026 rok.
Od 1 stycznia 2026 r. ceny energii dla gospodarstw domowych i firm są ustalane na podstawie taryf zatwierdzanych przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, bez administracyjnego „limitu maksymalnej ceny”.
Dla wielu odbiorców oznacza to powrót do sytuacji sprzed kilku lat, kiedy:
ceny energii podlegały regularnym zmianom,
rachunki bardziej reagowały na warunki rynkowe,
a sprzedawcy mieli większą swobodę w kształtowaniu prognoz.
Dlaczego po zniesieniu zamrożenia rachunki nadal potrafią zaskakiwać?
W teorii brak zamrożenia cen nie musiał oznaczać gwałtownego wzrostu rachunków. I rzeczywiście – w 2026 roku sama cena energii elektrycznej nie wzrosła skokowo. Problem polega na tym, że rachunek za prąd to nie tylko koszt zużytej energii.
Coraz większą część końcowej kwoty stanowią:
opłaty dystrybucyjne,
opłata mocowa,
inne opłaty stałe, niezależne od zużycia.
To właśnie te elementy sprawiają, że nawet przy podobnym zużyciu prądu, prognozowane rachunki mogą być wyższe niż kilka lat temu. Dla odbiorcy końcowego różnica nie zawsze jest czytelna – widzi tylko sumę do zapłaty, bez jasnego wyjaśnienia, skąd ona się wzięła.
Dlaczego faktury prognozowane nadal funkcjonują w 2026 roku?
Wielu odbiorców spodziewało się, że wraz z końcem zamrożenia cen zniknie też model rozliczeń oparty na prognozach. Tak się jednak nie stało, ponieważ faktury prognozowane nie są związane bezpośrednio z mechanizmem zamrażania cen.
Prognozy funkcjonowały na rynku energii na długo przed wprowadzeniem limitów cenowych. Ich głównym celem jest rozłożenie kosztów w czasie i zapewnienie sprzedawcom stabilnych wpływów finansowych.
W 2026 roku znaczenie prognoz wręcz wzrosło, ponieważ:
sprzedawcy energii działają w bardziej zmiennym otoczeniu cenowym,
nie ma już „bezpiecznego” limitu cenowego,
prognozy często są liczone bardziej ostrożnie, czyli wyżej.
Dla odbiorców oznacza to jedno: prognoza coraz rzadziej odzwierciedla rzeczywiste zużycie, a coraz częściej jest zabezpieczeniem sprzedawcy na wypadek zmian cen lub kosztów.
Czy odbiorca ma wpływ na wysokość prognozy?
Tak – i to większy, niż się powszechnie wydaje.
Odbiorca energii może:
zgłosić sprzedawcy aktualne zużycie,
wnioskować o korektę prognozy,
zmienić sposób rozliczeń na bardziej dopasowany do swoich potrzeb.
Warto pamiętać, że faktura prognozowana nie jest decyzją ostateczną. To szacunek, który można – i często warto – zakwestionować, jeśli nie odpowiada rzeczywistości.
Dlaczego w 2026 roku coraz więcej osób myśli o własnej energii?
Brak zamrożenia cen, zmienne prognozy i rosnące opłaty stałe sprawiają, że wiele osób zaczyna szukać stabilniejszych rozwiązań. Stąd rosnące zainteresowanie fotowoltaiką i autokonsumpcją energii.
Własna instalacja PV nie eliminuje wszystkich opłat, ale:
znacząco ogranicza ilość energii kupowanej z sieci,
zmniejsza wpływ prognoz na domowy budżet,
daje większą przewidywalność kosztów w dłuższej perspektywie.
Dla wielu odbiorców 2026 rok jest momentem, w którym po raz pierwszy realnie analizują, czy dalsze poleganie wyłącznie na energii z sieci ma jeszcze sens.
Co warto zapamiętać?
Koniec zamrożenia cen prądu nie oznacza końca problemów z rachunkami – raczej zmienia ich charakter. W 2026 roku:
ceny energii są rynkowe,
prognozy stały się bardziej ostrożne,
opłaty stałe mają coraz większe znaczenie,
a odpowiedzialność za kontrolę kosztów w większym stopniu spoczywa na odbiorcy.
Dlatego tak ważne jest, aby rozumieć, jak działa system rozliczeń, i świadomie decydować, czy obecny model rzeczywiście nam odpowiada.
Jeśli chcesz dokładniej sprawdzić swoje prawa, podstawy prawne faktur prognozowanych oraz możliwość rezygnacji z prognoz, warto sięgnąć po szczegółowe opracowania i akty prawne, które regulują te kwestie – to one dają realne oparcie w rozmowach ze sprzedawcą energii.


















